Wellbeing w kryzysie: 69% pracowników nie czuje się lepiej mimo programów wsparcia

Talent Exact > Blog > Wellbeing w kryzysie: 69% pracowników nie czuje się lepiej mimo programów wsparcia

W ciągu ostatniej dekady wellbeing pracowników przeszedł drogę od „miłego dodatku” w postaci owocowych czwartków i kart sportowych do jednego z kluczowych czynników odporności organizacji. Jednocześnie coraz więcej danych pokazuje, że klasyczne programy wellbeingowe nie zatrzymały ani fali wypalenia, ani narastającego obciążenia psychicznego i poznawczego. Mimo inwestycji w zdrowie psychiczne 69% pracowników deklaruje, że ich kondycja mentalna w ostatnim roku pozostała taka sama lub się pogorszyła, a 81% zmaga się z lękiem, nerwowością i stresem.[1] W odpowiedzi coraz wyraźniej rysuje się koncepcja „Wellbeing 2.0” – podejścia, w którym punktem centralnym nie są benefity, lecz zarządzanie obciążeniem, ryzykiem wypalenia i długoterminową trwałością funkcjonowania człowieka w pracy.

W tym kontekście rośnie rola narzędzi diagnostycznych, takich jak Harrison Assessment, które pozwalają obiektywnie mierzyć oczekiwania, źródła stresu i wzorce zachowań obniżające zaangażowanie. Ich zadaniem nie jest zastąpienie empatii menedżera, lecz wyposażenie HR i liderów w „radar”, dzięki któremu pierwsze czerwone flagi przeciążenia można dostrzec na długo przed tym, zanim problem rozleje się na cały zespół.

Od benefitowego wellnessu do Wellbeing 2.0

Pierwsza fala programów wellbeingowych w wielu organizacjach miała charakter przede wszystkim benefitowy: pakiety sportowe, owoce, masaże, okazjonalne warsztaty mindfulness. Były ważnym sygnałem, że pracodawca „widzi” człowieka, ale rzadko dotykały strukturalnych źródeł przeciążenia – nadmiernej liczby zadań, chaosu informacyjnego, słabej jakości przywództwa czy chronicznej niepewności.

Badania pokazują, że globalnie ok. 38% pracowników doświadcza objawów wypalenia, przy czym szczególnie narażona jest grupa w wieku 35–44 lat, stojąca w ogniu oczekiwań zawodowych i presji ekonomicznej.[2] Inne analizy wskazują, że niemal 8 na 10 pracowników odczuwa wypalenie przynajmniej „od czasu do czasu”, a więc stało się ono doświadczeniem bardziej powszechnym niż marginalnym.[3] Jednocześnie koszty ekonomiczne problemu są ogromne: szacunki Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowej Organizacji Pracy mówią o 12 miliardach dni roboczych traconych rocznie z powodu depresji i lęku, co przekłada się na ok. 1 bilion dolarów utraconej produktywności.[4]

W takim otoczeniu „Wellbeing 2.0” oznacza przesunięcie akcentu z pojedynczych inicjatyw na systemowe podejście do zdrowia psychicznego i obciążenia pracą: monitorowanie sygnałów ostrzegawczych, projektowanie pracy pod kątem możliwości poznawczych człowieka, rozwój odporności psychicznej liderów oraz wczesną interwencję zanim pojawi się kryzys.

Skala problemu: wypalenie i obciążenie poznawcze w liczbach

Nowoczesne środowisko pracy to nie tylko „dużo pracy” – to przede wszystkim praca w warunkach wysokiej zmienności, presji czasu, wielozadaniowości i nieustannej łączności. Badania dotyczące obciążenia poznawczego pokazują, że praca zdalna i hybrydowa, masowe korzystanie z narzędzi cyfrowych i ciągłe przełączanie się między zadaniami prowadzą do zaburzeń koncentracji, problemów z pamięcią roboczą i spadku wydajności.[5]

Raporty opisujące „nowe wypalenie” wśród liderów wskazują, że 70% z nich deklaruje, iż wypalenie znacząco utrudnia im podejmowanie decyzji, a 72% zauważa wyraźny wzrost problemów fizycznych i psychicznych wynikających z przeciążenia poznawczego. Według tych samych analiz koszty organizacyjne tej „niewidzialnej utraty mocy obliczeniowej” sięgają setek miliardów dolarów rocznie.[6]

Nie jest to wyłącznie kwestia „odporności jednostki”. Badania meQuilibrium cytowane przez HR Dive pokazują, że pracownicy, którzy doświadczają silnego pesymizmu związanego z pracą, notują ponad 60-procentowy spadek produktywności, a poziom niepewności i poczucia braku wpływu osiąga „krytyczne wartości”.[7]  Innymi słowy: wypalenie i obciążenie poznawcze stają się problemem nie tylko zdrowotnym, ale i strategicznym – uderzając w zdolność organizacji do podejmowania decyzji, innowacji i transformacji.

Cyfrowa praca i AI – nowe źródła przeciążenia

Dynamiczny rozwój narzędzi cyfrowych i sztucznej inteligencji miał odciążyć pracowników, jednak wiele badań pokazuje, że efekt bywa odwrotny. Gartner zwraca uwagę, że rosnąca automatyzacja i wprowadzanie AI bez odpowiedniego przygotowania ludzi zwiększają lęk o przyszłość, poczucie braku kontroli i stres, zamiast przynosić ulgę. [8] Inne analizy Gartnera przywoływane przez UNLEASH pokazują, że 58% pracowników deklaruje wysoki poziom stresu, a 48% obawia się pracy – w dużej mierze właśnie w związku z tempem zmian technologicznych i hybrydowym charakterem środowiska pracy.[9]

People Management wprost pisze o „ukrytych kosztach” transformacji technologicznej – rosnącym przeciążeniu psychicznym, trudności z odłączeniem się po pracy i zjawisku „zawsze włączonego” mózgu. Z kolei analizy firm zajmujących się wellbeingiem w erze AI zwracają uwagę, że jeśli sztuczna inteligencja jest wdrażana jedynie jako narzędzie przyspieszenia zadań, bez refleksji nad organizacją pracy, może pogłębiać poczucie presji czasowej i wymagań, zamiast zwalniać przestrzeń na myślenie strategiczne i kreatywność.

Harrison Assessment jako radar obciążenia i zaangażowania

Wellbeing 2.0 wymaga narzędzi, które pozwalają nie tylko zmierzyć aktualny poziom zadowolenia, lecz także zrozumieć mechanizmy stojące za przeciążeniem i wypaleniem. Harrison Assessment opiera się na metodologii Enjoyment–Performance, która analizuje, w jakim stopniu zadania wykonywane przez pracownika są zgodne z jego preferencjami i jak to przekłada się na efektywność, zaangażowanie i retencję.

Jednym z kluczowych modułów narzędzia jest Engagement & Retention Analysis, które identyfikuje oczekiwania pracownika wobec ośmiu obszarów – m.in. rozwoju, wynagrodzenia, autonomii, relacji społecznych, docenienia, komunikacji i równowagi praca–życie – oraz mierzy, w jakim stopniu są one spełnione.[10] Duża luka między ważnością a poziomem spełnienia danego oczekiwania staje się wyraźnym wskaźnikiem ryzyka spadku zaangażowania, wypalenia lub odejścia.

Głos eksperta Talent Exact

Jak podkreśla Michał Banaszkiewicz, ekspert Talent Exact: „wiele firm zaczyna poważnie mówić o wellbeing dopiero wtedy, gdy w statystykach HR pojawia się fala absencji lub grupa kluczowych ludzi składa wypowiedzenia. Z naszej perspektywy wellbeing 2.0 polega na czymś zupełnie innym: na tym, żeby umieć zobaczyć napięcia, przeciążenie i utratę sensu dużo wcześniej – kiedy pracownik jeszcze przychodzi do pracy, dowozi wyniki, ale wewnętrznie jest już na granicy. Dane z Harrison Assessment traktujemy jak mapę: pokazują, gdzie w organizacji są strefy podwyższonego ryzyka, jakie oczekiwania pozostają chronicznie niespełnione i które style działania liderów mogą ich prowadzić do wypalenia. Dzięki temu możemy projektować interwencje punktowo, zanim problem urośnie do skali, która boli całą firmę.”

Tego typu podejście dobrze oddaje istotę Wellbeing 2.0: odejście od reagowania na skutki na rzecz zarządzania przyczynami – z wykorzystaniem twardych danych o ludziach, a nie wyłącznie subiektywnych wrażeń.

Wnioski

Wejście w epokę Wellbeing 2.0 oznacza dla organizacji konieczność zintegrowania trzech perspektyw. Po pierwsze, uznania, że wypalenie i obciążenie poznawcze są zjawiskami strukturalnymi, a nie wyłącznie „problemem odporności jednostek”. Po drugie, przyjęcia, że skuteczny wellbeing musi być oparty na danych – zarówno tych dotyczących wyników pracy, jak i głębszych wzorców motywacji, oczekiwań i stylów działania, które można mierzyć za pomocą narzędzi takich jak Harrison Assessment. Po trzecie, zbudowania zdolności do wczesnej interwencji: reagowania, gdy pojawiają się pierwsze czerwone flagi, zamiast czekać, aż problem stanie się widoczny w postaci wypowiedzeń, konfliktów i długotrwałych absencji.

W świecie, w którym talenty są coraz trudniejsze do pozyskania, a tempo zmian technologicznych stale rośnie, wellbeing nie jest już „miłym benefitem”, lecz jednym z kluczowych filarów odporności organizacyjnej. Organizacje, które potraktują go jako strategiczny obszar zarządzania obciążeniem i zaangażowaniem – i wesprą się w tym rzetelną diagnozą psychometryczną – będą lepiej przygotowane na kolejne fale zmian niż te, które pozostaną na etapie owocowych czwartków.

 
Źródła:

[1] https://www.supplychaindive.com/news/employee-mental-health-declined-plateaued/708560

[2] https://www.heartbrainworks.org/burnout-stress-wellbeing

[3] https://www.teamout.com/blog-post/employee-burnout-statistics

[4] https://www.ft.com/content/81eedab5-3dd0-41cb-802b-2390f9aa6f4e

[5] https://www.mdpi.com/2071-1050/14/18/11722

[6] https://www.2040digital.com/home-2/ideas-and-innovations-newsletter-home-page-explore-all-issues/the-mental-overload-of-modern-leadership-why-todays-executives-are-burning-out-differently

[7] https://www.hrdive.com/news/worker-pessimism-uncertainty-disconnect-reach-critical-levels/751090

[8] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2024-06-27-overcoming-employee-fears-of-ai-to-drive-business-value

[9] https://www.unleash.ai/future-of-work/gartner-how-to-navigate-hr-uncertainty-in-2023

[10] https://utransitionconsulting.com/wp-content/uploads/2018/01/Harrison-Engagement-Brochure-generic.pdf