

W dobie intensywnej rywalizacji o talenty organizacje coraz częściej inwestują w rozwój pracowników z najwyższym potencjałem (ang. High Potentials – HiPo), tworząc dedykowane programy, ścieżki kariery i pakiety motywacyjne. Paradoksalnie jednak to właśnie ci najlepsi, najczęściej wybierani do programów rozwoju, opuszczają firmę jako pierwsi. Zjawisko to zaskakuje wielu liderów HR i członków zarządów. Czy możliwe jest, że systematyczne inwestowanie w elitarną grupę pracowników przynosi efekty odwrotne do zamierzonych? Ten artykuł stanowi pogłębioną analizę ukrytych błędów w podejściu do talentów, popartej danymi ilościowymi oraz wynikami badań, raportami branżowymi i rzeczywistymi przypadkami.
Według zasady Pareto, około 20% pracowników generuje 80% wartości organizacji, a pracownicy HiPo stanowią zaledwie 3–5% ogółu zatrudnionych. Ich strategiczna wartość jest nie do przecenienia – według danych McKinsey & Company, najbardziej produktywni pracownicy osiągają wyniki nawet czterokrotnie lepsze od przeciętnych. [1] Ich wynagrodzenie może być nawet o 40% wyższe [2]. Jednakże, jak pokazuje raport LinkedIn „Global Talent Trends 2024”, aż 46% takich pracowników planuje odejście z firmy w ciągu najbliższych 12 miesięcy. [3]
Przyczyn tego paradoksu jest wiele. Najczęściej wskazywane to brak uznania, stagnacja zawodowa, niewystarczający mentoring oraz brak indywidualizacji ścieżki rozwoju. Pracownicy o wysokim potencjale oczekują nie tylko szybkiego wzrostu wynagrodzenia, ale przede wszystkim możliwości wpływu, elastyczności, oraz docenienia ich wkładu.
Zjawiskiem nierzadko obserwowanym w praktyce zarządzania talentami jest sytuacja, w której organizacja podejmuje ambitne projekty głównie dlatego, że ma na pokładzie pracownika lub pracowników o wyjątkowym potencjale, którzy są w stanie je zrealizować. W toku realizacji takich inicjatyw ci kluczowi pracownicy są systematycznie obciążani dodatkowymi obowiązkami, doświadczają wzmożonej presji, a niekiedy również braku adekwatnego wsparcia. W efekcie, mimo początkowego zaangażowania, zaczynają odczuwać rosnącą frustrację i wypalenie. W pewnym momencie decydują się odejść, a organizacja zostaje z projektem, którego nikt inny nie jest w stanie dokończyć. Powstaje luka kompetencyjna, która nie tylko wpływa na wynik finansowy, ale również na morale zespołu.
Tymczasem wystarczyłoby uważniej wsłuchać się w potrzeby takiej jednostki, dostrzec jej aspiracje i być może nawet odpuścić kilka innych mniej strategicznych zasobów czy projektów, by stworzyć warunki do wzrostu tego jednego, ale kluczowego talentu. Budowanie relacji opartych na zaufaniu i rozwoju prowadzi do sytuacji, w której taka osoba zostaje w organizacji na lata, awansuje i z czasem staje się najbardziej oddanym liderem. Pracownik, od którego dużo zależało od samego początku, staje się spoiwem kultury organizacyjnej – lojalnym, skutecznym i strategicznie zaangażowanym.
Więcej na temat Harrison Assessments https://talentexact.pl/harrison-assessments-polska/
Organizacje często wdrażają ustandaryzowane programy talentowe, które mają na celu zapewnienie szybszego rozwoju kompetencji. Jednak jak pokazuje Together Platform, aż 61% [4] uczestników programów HiPo uważa, że nie odpowiadają one ich indywidualnym aspiracjom i potrzebom. W rezultacie zamiast motywować, prowadzi to do frustracji i wypalenia. Pracownicy ci często otrzymują więcej obowiązków bez realnego wsparcia czy wzrostu autonomii.
Programy często nie uwzględniają fazy rozwoju psychologicznego oraz profilu motywacyjnego jednostki. Szkolenia i zadania specjalne mogą być efektywne, ale bez ciągłej informacji zwrotnej i adaptacyjności ścieżki kariery, nie przekładają się na zaangażowanie długoterminowe.
Zapraszamy do zadawania pytań: https://talentexact.pl/
Wielokrotnie największym problemem w rozwoju HiPo jest ich bezpośredni przełożony. Brak umiejętności przywódczych, obawa przed utratą kontroli oraz nieumiejętność dostrzegania potencjału w pracowniku sprawiają, że „blokowanie” talentu staje się często nieświadomą praktyką. Problem nasila się, gdy struktura zarządcza jest silnie hierarchiczna, a średni wiek lidera wynosi powyżej 55 lat [5], co często koreluje z mniejszą otwartością na zmiany.
Utrata pracownika o wysokim potencjale to nie tylko luka w zasobach kadrowych – to również odejście z firmy unikalnej wiedzy, doświadczenia i rozwiązań, które często nie zostały nigdzie formalnie udokumentowane. Tacy pracownicy noszą w sobie know-how strategiczne, rozumieją niuanse działania firmy, znają kulisy kluczowych projektów i potrafią poruszać się po organizacyjnej „mapie wpływów”. Wraz z ich odejściem firma może tracić nie tylko bieżącą efektywność, ale też przewagę konkurencyjną oraz dostęp do rozwiązań, które niejednokrotnie były wynikiem lat praktyki i relacji. Brak odpowiedniego planowania sukcesji oraz mechanizmów dzielenia się wiedzą powoduje, że te zasoby przepadają bezpowrotnie.
Badania Bonusly pokazują, że regularne docenianie i dopasowanie ról do aspiracji zwiększa zaangażowanie aż trzykrotnie [6]. Potrzebna jest zmiana myślenia z „zarządzania karierą” na „projektowanie ścieżki zawodowej”. Pracownik powinien mieć realny wpływ na wybór projektów, mentorów i formy rozwoju.
Więcej na temat Harrison Assessments https://talentexact.pl/harrison-assessments-polska/
W przeciwieństwie do ogólnych narzędzi oceny osobowości, Harrison Assessments bazuje na kompleksowej analizie ponad 175 cech, które są precyzyjnie skorelowane z wymaganiami danego stanowiska pracy. Daje to unikalną możliwość dopasowania osoby nie tylko pod kątem kompetencji, ale również stylu pracy, preferencji decyzyjnych oraz czynników motywacyjnych. Organizacje, które wdrażają Harrison w procesach rekrutacyjnych, rozwojowych i sukcesyjnych, mogą nie tylko minimalizować ryzyko błędnych decyzji personalnych, ale także skuteczniej planować ścieżki kariery swoich kluczowych ludzi.
Dzięki temu rozwiązaniu można budować zespoły o wysokiej synergii, ograniczać rotację oraz efektywniej identyfikować talenty wewnętrzne. System oferuje również moduły do planowania sukcesji, co czyni go nieocenionym narzędziem w kontekście strategicznego zarządzania kapitałem ludzkim. Korzystając z danych diagnostycznych, firmy są w stanie wdrażać decyzje oparte na faktach, nie intuicji – co w przypadku pracy z jednostkami o wysokim potencjale ma kluczowe znaczenie dla ich utrzymania i dalszego rozwoju.
Zastosowanie modelu 3C (Clarity, Coaching, Customization) w programach rozwoju talentów może znacząco zwiększyć skuteczność działań rozwojowych i poziom retencji kluczowych pracowników. Podejście to opiera się na precyzyjnym określeniu celów, regularnym coachingu wspieranym danymi oraz dostosowaniu ścieżki zawodowej do indywidualnych potrzeb i aspiracji pracownika. Praktyka pokazuje, że takie spersonalizowane wsparcie sprzyja większemu zaangażowaniu i lojalności, zwłaszcza wśród osób o wysokim potencjale.
Zatrzymanie talentu to nie kwestia finansów, ale jakości relacji, kultury organizacyjnej i trafności diagnozy. HiPo to zasoby strategiczne, które wymagają personalizacji, empatii i elastyczności. Firmy, które to rozumieją, nie tylko zatrzymują talenty, ale budują przewagę konkurencyjną na lata.
Źródła:
[1] https://talencio.com/why-superior-talent-is-8x-more-productive-than-typical-talent
[2] https://drjohnsullivan.com/uncategorized/the-big-secret-top-performers-are-a-bargain
[3] https://www.linkedin.com/pulse/workers-eyeing-exit-2024-ryan-broad-wrepe/
[4] https://www.togetherplatform.com/blog/high-potential-employee-mentorship-programs
[5] https://www.businessinsider.com/joe-biden-corporate-gerontocracy-aging-ceos-retirement-succession-replacement-2024-8?IR=T
[6] https://bonusly.com/employee-recognition-guide/why-is-employee-recognition-important?
